Będę z tobą szczery: przepuklina dyskowa to dość poważna kontuzja i ciężko jest po niej wrócić do formy. Dla wielu facetów, którzy nie byli naprawdę zakochani w treningach i poprawianiu sylwetki taka kontuzja to koniec przygody z kulturystyką, ponieważ nie chce im się poświęcić wystarczającej ilości czasu i wysiłku na rehabilitację. Gdy już mówimy o rehabilitacji, to masz tak naprawdę dwie opcje: masaż tkanek głębokich oraz nastawienie przez chiropraktyka. Chiropraktycy mają zwykle jeszcze do dyspozycji inne narzędzia, np. EMS lub podczerwień. W międzyczasie będziesz musiał sobie poradzić z ćwiczeniem w taki sposób, by nie pogorszyć swego stanu.
Przede wszystkim powinieneś unikać ćwiczeń bardzo obciążających kręgosłup, np. martwego ciągu, przysiadów ze sztangą z tyłu, ciężkich szrugsów, wspięć na palce stojąc oraz wyciskania nad głowę. Wciąż możesz trenować nogi i plecy, ale tylko wykonując ćwiczenia, w których plecy są cały czas podparte. Na plecy będą to więc wszelkie ściągania linki wyciągu górnego i podciągania (tu nie ma obciążenia kręgosłupa – wręcz przeciwnie, ćwiczenia te powinny ci nieco ulżyć, gdyż rozciągasz w nich kręgosłup), wiosłowanie półsztangą z klatką opartą, wiosłowania hantlami leżąc na ławce i ćwiczenia na maszynach Hammer Strength.
Co do nóg, to proponowałbym wstępne męczenie mięśni czworogłowych i dwugłowych przy pomocy wyprostów i uginań nóg na maszynach zanim przejdziesz do wyciskania nogami. Wykonując to ostatnie ćwiczenie, zwróć uwagę, by nie schodzić zbyt nisko – tyłek nie może odrywać się od platformy. Większość ludzi i tak nie schodzi tak nisko, ale czułem się w obowiązku cię ostrzec. Przysiady ze sztangą z przodu wymuszają całkowicie wyprostowaną pozycję, a ponieważ pośladki i dolny odcinek pleców nie odgrywają w nich tak istotnej roli jak przy przysiadach ze sztangą z tyłu, nie musisz stosować dużych ciężarów. Na przykład, jeśli przysiady robisz ze sztangą ważącą 140 kg, to robiąc przysiady ze sztangą z przodu na suwnicy z mięśniami już zmęczonymi przy pomocy wyprostów nóg, uginań podudzi i wyciskania nogami nie będziesz musiał pewnie założyć więcej niż talerz na stronę. Oczywiście musisz się zająć tymi dyskami, ale nie ma powodu byś w międzyczasie nie mógł trenować pleców i nóg.