Nie wszyscy stawiają sobie za cel start w zawodach kulturystycznych czy fitness, lecz każdy chce cieszyć się zdrowiem i posiadać sprawne, umięśnione ciało, z minimalną ilością tkanki tłuszczowej, z tzw. "kaloryferem"- chodzi oczywiście o mięśnie brzucha. Co ma zielona herbata do "kaloryfera"? Ma, i to wiele! Po wycofaniu preparatów (spalaczy tłuszczu) zawierających efedrynę (na rynek europejski i tak nie uzyskały zezwolenia) poszukiwano bezpiecznych termogeników, badano w tym celu również zieloną herbatę. Analizowano szczegółowo jej skład, i okazało się, że posiada ona gamę substancji stymulujących termogenezę wysiłkową.
Jest jednym z dziesięciu najbardziej wartościowych produktów, który powinien znaleźć się w diecie człowieka. Posiada ona działanie: zapobiegające miażdżycy, przeciwzakrzepowe, hamuje rozwój wirusów i bakterii, działa przeciwnowotworowo i wspomaga odchudzanie.
Znana jest już od 5 tysięcy lat. Zielona, podobnie jak i czarna herbata, pochodzi z tych samych liści, ale nie jest poddawana fermentacji. Rośnie w rejonach subtropikalnych. Liderem w jej produkcji są Chiny, poza tym: Japonia, Tajwan, Indie, Indonezja, Korea, Wietnam. Jej produkcja jest dość ciekawa, podzielona na fazy: więdnięcie, rozgrzewanie i parowanie, zwijanie, suszenie.
Ważne składniki zielonej herbaty:
W praktyce wygląda to tak: Japonia jest krajem, który znajduje się na pierwszym miejscu pod względem ilości wypalanych papierosów, jednak wskaźnik zachorowalności na raka płuc jest najniższy. To właśnie sprawia moc zielonej herbaty.
POLIFENOLE A WOLNE RODNIKI
Trening aerobowy, jak i siłowy, rodzi wolne rodniki. Oczywiście powstają one też z innych przyczyn. Posiłki powinny dostarczać, poza składnikami odżywczymi, również odpowiednią ilość witaminy C i E, które są głównymi antyutleniaczami. Jednak ich obecność nie tworzy dostatecznie efektywnej bariery antyutleniającej. Okazuje się, że bioaktywne związki, jakimi są polifenole, zawarte w zielonej herbacie, "wymiatają" skutecznie wolnorodnikowe substancje. Istnieje relacja liniowa pomiędzy zawartością polifenoli, a zdolnością dezaktywowania wolnych rodników. Bardzo dobra jakościowo zielona herbata posiada 25% polifenoli i jej zdolność wymiatania kształtuje się na poziomie nieco ponad 90%. Wykazano, że w rejonach świata, gdzie pija się dużo zielonej herbaty rzadziej występują choroby cywilizacyjne: niedokrwienna serca, miażdżyca i niektóre rodzaje nowotworów. Ten typ napoju herbacianego warunkuje także prawidłową pracą wątroby. Ponadto polifenole ograniczają wchłanianie metali ciężkich, a garbniki w większej ilości utrudniają wchłanianie składników pokarmowych: białek, magnezu, cynku, miedzi.
W Polsce oceniono, że 50% naszego spożycia polifenoli jest dostarczonych w postaci herbaty. Jest więc to bardzo dobre źródło antyoksydantów, pamiętajmy o tym o każdej porze dnia!
JAK ZAPARZAĆ
Woda po zagotowaniu powinna stygnąć około pięciu minut. Aby działała pobudzającego zaparzamy 2-3 minuty. Jeśli ma wpływać odprężąjąco zaparzamy ją 3-8 minut. Następnie oddzielamy liście, by smak nie był gorzki. Te same liście zaparzamy dwu, trzykrotnie, zachowując za każdym razem całą gamę jej właściwości. Porównując herbatę z wyciągami z niej, które można znaleźć w różnych suplementach, możemy uznać, że wartość dwóch szklanek zielonej równa się średnio jednej kapsułce dobrego preparatu, opartego o jej ekstrakt.
ZIELONA Z AMERYKI POŁUDNIOWEJ
YERBA MATE to napar, jaki uzyskuje się z ostrokrzewu paragwajskiego, rosnącego na terenach: Paragwaju, Brazylii, Chile, Peru, Argentyny. Ostrokrzew osiąga do 25 metrów wysokości, średnio 6-8m. W roku średnio można uzyskać 160 kg. suszonych liści z jednego drzewa. Spożywanie Mate to rytuał. Pije się ją przez metalową słomkę tzw. bombillę, która czasem jest nawet posrebrzana lub pozłacana. Napar zaparzamy w tzw. tykwie, gorącą, lecz nie wrząca, wodą. Na rynku europejskim dostępna jest Yerba Mate w wygodnym opakowaniu, w postaci trzygramowych saszetek, ułatwiających przygotowanie naparu. Zawiera ona ksantyny, wykazujące działanie pobudzające (zbliżone do kofeiny). Stymulują one układ nerwowy, lecz nie wywołują uzależnienia. Istnieją dowody, że używali tego naparu już Inkowie. Te plemiona Indian piły ją podczas morderczych wędrówek przez Andy (eliminuje uczucie głodu).
Co mówią raporty: ogrom witamin i minerałów, można powiedzieć wszystkie!
Przeciętny skład YERBA MATE/100g:
białko 10,8g
węglowodany 12g
skrobia 4,6g
glukoza 3,8g
włókna 17g
A (karoten Caroffin wit A UI -2,095mg ), C -11,9mg, E, B1, B2, ryboflawina -404,4mg, kwas nikotynowy, magnez -337mg, wapń -668mg, żelazo -59,9mg, sód -2mg, potas -1350mg, mangan -133mg, krzem, fosfor -120mg, siarka -125mg, kwas cytrynowy.